Stomatologia na UMLubie – pierwszy rok.

Czy kierunek lekarsko-dentystyczny na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie jest dobrym wyborem? 

Nie wiem. Nie czuję się na tyle kompetentna, by tu wyrokować, co dla Ciebie będzie najlepsze. Po prostu opiszę trochę moje przygody na tej uczelni. 

Sama jestem dopiero po pierwszym roku. Przygoda ze stomatologią dopiero się zaczyna, a początki bazują na przedmiotach przedklinicznych. 

Anatomia

Zacznijmy od przedmiotu, który chyba na większości uniwerków jest legendarny. Tak, anatomia na UMLub jest ciężka. Nie będę tu kręcić, od października do lipca wszyscy najwięcej siedzieliśmy nad anatą. Po więcej naszych opowieści o tym niezwykłym przedmiocie wpadaj tutaj 🙂

Biochemia

Cały rok trwa również biochemia na katedrze z przemiłymi ludźmi i super profesorem. Biochemia jest obszernym przedmiotem, z wejściówkami co tydzień i kolosem średnio co miesiąc. Kończy się pisemnym egzaminem, a jeżeli skończysz z całkiem niezłymi ocenami, to możesz zdać wcześniej ustnym terminem zerowym. Ze względu na pandemię w tym roku mieliśmy wszyscy egzamin w formie ustnej. 

Biologia z genetyką

Prowadzona była przez dwie katedry.

Jedną częścią były zajęcia z biologii, która okazała się tak naprawdę… parazytologią. Prowadzone przez prawdziwych entuzjastów pasożytów, których pasja mnie do tej pory jednocześnie fascynuje i przeraża. Zarówno Pani Kierownik, jak i Pani Profesor są przemiłe, a katedra nam bardzo ułatwia zdawanie tego przedmiotu. Nie byłabym sobą, gdybym wspominając ten przedmiot nie przywołała wypowiedzianej przez asystenta filozoficzno-biologicznej kwestii:

Każdy z nas jest trochę pasożytem.

Tym przemyśleniem żegnamy uroczą biologię.

Genetykę się albo kocha, albo nienawidzi. W każdym razie do takich wniosków można dojść widząc śpiącą salę seminaryjną i studentów scrollujących drugą godzinę FB na telefonie w sali z pięknym czerwonym zakazem ich używania. Frustracja chyba musiała być bardzo duża 😉 Akurat mnie genetyka po prostu ciekawiła, dzięki czemu łatwiej było mi przetrwać ten przedmiot. Pytania na egzaminie z obu części nie były zaskakujące.

Małe kleszcze to prawdziwe bąbelki 😉

Materiałoznastwo przedkliniczne

Trwa dwa semestry, każdy na innej katedrze.

W pierwszym semestrze poznawaliśmy podstawowe substancje, wypełnienia i narzędzia stosowane w stomatologii. Drugi semestr był online, a poruszał materiały w stomatologii od strony techników dentystycznych. Egzamin zdecydowanie z tych trudnych.

Nauczanie przedkliniczne w protetyce

Wymarzony przedmiot dla osób z zacięciem artystycznym, męczący dla osób bez talentu plastycznego. Lepimy zęby z plasteliny, rysujemy je z rzutów na kartkach z bloku milimetrowego. Co jakiś czas zapowiedziana wejściówka, a egzamin nie zaskakuje.

Inne przedmioty

W pierwszym semestrze walczyłam też z takimi naukami jak:

  • biofizyka (taka sama jak u Kuby, opisana w jego poście);
  • z tych bardziej humanistycznych: historia stomatologii, prawo i etyka, filozofia, socjologia;
  • techniki informacyjne, wf;

Wiosną natomiast zaczynają się przedmioty jak:

  • mikrobiologia;
  • z typowo stomatologicznych: materiałoznawstwo przedkliniczne, fizjologia narządu żucia, stomatologia zachowawcza z endodoncją;
  • angielski (lub inny wybrany język), fakultet, wf, pierwsza pomoc, psychologia;
  • oraz praktyki, o których więcej przeczytasz tu (klik);

Ze względu na nauczanie zdalne w drugim semestrze nie będę opisywać jak wyglądały zajęcia, ponieważ odbywały się one w bardzo zmienionej formie 🙂

Zalety

To, co bardzo cenię na UMLubie, to wcześniej wspomniane zajęcia z przedmiotów kierunkowych już od początku studiów. Co więcej, nie jest to jeden przedmiot – mamy materiałoznawstwo (2 semestry), protetykę, fizjologię narządu żucia, stomatologię zachowawczą z endodoncją. Bardzo liczę, że wcześniejsze oswojenie się z typowo dentystycznymi tematami pomoże na późniejszych latach. Problematyczne jest to, że… czasem sami nie wiemy czego się uczymy 😉 Niektóre informacje potrzebne do zrozumienia sensu użycia czegoś, będą dopiero za parę lat. Uczymy się wszystkiego trochę jak wierszyka, wierząc, że kiedyś się uda wszystko połączyć.

Idąc na UMLub trzeba pamiętać też o okienkach. Co więcej, w zależności od Twojego trybu życia, mogą być one wadą lub zaletą ;). Możesz odespać zarwaną noc, douczyć się przed zajęciami lub zjeść obiad. Z drugiej strony, jak masz daleko do pokoju (klik), to nasiedzisz się na korytarzu i po prostu bardziej się sfrustrujesz. Na szczęście budynki, w których odbywają się zajęcia są blisko siebie. Byłam rok na kosmetologii na łódzkim umedzie – tam na dojazd z wydziału na niektóre zajęcia trzeba było zarezerwować w jedną stronę coś koło 40 minut. Biorąc pod uwagę, że mieszkałam w akademiku przy wydziale, to w takie poniedziałki spędzałam 4x40min w tramwaju. Tu na szczęście tego nie ma 🙂

Instytut Stomatologii widoczny na zdjęciu, w którym na wyższych latach spędza się coraz więcej czasu, jest nowiutki. Otworzy się dopiero w październiku. Nowy budynek to niepodważalny plus stomatologii w Lublinie.

Wiem, że na wybór uczelni składa się wiele aspektów. Nie tylko opinie, ale też odległość od domu, miasto, dobry dojazd zadecydują o tym, gdzie będziesz stał 1 października. Trzymam kciuki, żebyś dobrze wybrał uczelnię dla siebie. Jeżeli wybierzesz tę co my, to… witamy w Lublinie 🙂

I.